0

Bardzo fajnie czyta się twój blog. Masz talent do pisania.
Szkoda, że Tatry nie okazały się takie, jakich oczekiwałeś. No, ale tam zawsze jeździ dużo ludzi (dużo za dużo), dlatego ja preferuję spokojniejsze góry: Bieszczady (skąd kiedyś z nadzieją i tęsknotą patrzyłem na Gorgany), Beskid Wyspowy lub Niski. Ale mnie bardziej ciągnie wędrówka, a nie wysokość. A spanie na podłodze (nazywaliśmy to «zbiorówka» albo «silos»), choć męczące, było zawsze największą frajdą, bo poznawało się przez jeden wieczór kupę nowych, interesujących ludzi. A ceny w Tatrach zawsze były wysokogórskie…
Życzę powodzenia i trzymam kciuki za powodzenie w Polsce.
Polecam też inne regiony kraju, np. Bory Tucholskie (także rowerem).
Pozdrawiam z Bydgoszczy.

Answered question